Cafendo

18 sierpnia 2022 ·

Twoja codzienna kawa będzie droższa i mniej smaczna

Twoja codzienna kawa będzie droższa i mniej smaczna

Miłośnicy kawy prawdopodobnie wkrótce zapłacą więcej za swój ulubiony napój, który będzie też mniej smaczny. Cena popularnych ziaren Arabica jest najwyższa od prawie dziesięciu lat, a jakość ziaren kawy jest zagrożona przez zmiany klimatu.

Od najniższego poziomu z listopada 2001 roku cena wzrosła już o 370 procent. Od początku tego roku ziarna podrożały o 70 procent. Producenci kawy płacą obecnie 2,09 dolara (1,80 euro) za 454 gramy. Robusta, najczęściej wykorzystywana odmiana, kosztuje teraz o 50 procent więcej niż na początku tego roku.

Zdaniem analityka Rabobank w Londynie, Carlosa Mery, wynika to przede wszystkim z pogody, choć dostrzega on również wpływ kryzysu związanego z koronawirusem. „Przede wszystkim ma to związek z pogodą w Brazylii, największym na świecie producencie ziaren kawy. W zeszłym roku w kraju prawie nie padało, przez co wiele roślin przestało rosnąć. Jednocześnie zima była wyjątkowo mroźna, co doprowadziło do obumarcia jeszcze większej liczby roślin” – mówi.

W rezultacie zbiory kawy będą słabe przez kilka kolejnych lat, ponieważ drzewko kawowe potrzebuje około siedmiu lat, by w pełni zakwitnąć. Brazylijski rząd mówi o najgorszych zbiorach Arabiki od 12 lat.

60 procent gatunków kawowca jest zagrożonych wyginięciem

Już w 2019 roku grupa naukowców ostrzegała na łamach czasopisma Science Advances, że 60 procent wszystkich gatunków kawowca jest zagrożonych wyginięciem. Dla porównania: w całym królestwie roślin zagrożonych jest 22 procent gatunków.

Nie wygląda to więc dobrze dla twojej codziennej kawy. Jeśli nic się nie zmieni, istnieje duże prawdopodobieństwo, że do 2080 roku Arabica wyginie. Główną przyczyną są zmiany klimatu. Globalne ocieplenie powoduje częstsze susze, przez co kurczą się obszary, na których można uprawiać tę roślinę.

Istnieją wprawdzie inne gatunki kawowca, ale dają one ziarna gorszej jakości, a wiele z tych odmian również jest zagrożonych wyginięciem.

Niedobór kontenerów również podnosi ceny

Jest jednak jeszcze jeden „winowajca”: niedobór kontenerów spowodowany kryzysem związanym z koronawirusem. „Ziarna kawy niemal zawsze transportuje się w kontenerach. Ponieważ ich ceny w ciągu ostatniego roku gwałtownie wzrosły, wpływa to również na cenę kawy” – mówi Mera.

Na początku kryzysu związanego z koronawirusem wiele portów zamknięto, a sporo kontenerów odstawiono, ponieważ handel światowy nagle stanął w miejscu. Wznowił się jednak szybciej, niż się spodziewano, a porty i dostawcy kontenerów nie byli w stanie natychmiast poradzić sobie z nagłym, gwałtownym wzrostem popytu.

W efekcie wciąż utrzymują się duże zaległości, których nie zmniejszyła kilkudniowa blokada Kanału Sueskiego. W marcu, wskutek błędnego manewru, utknął tam statek. Obecnie kontener kosztuje około 15 000 euro, podczas gdy jego zwykła cena wynosi około 2 000 euro.

Firmy kawowe przygotowują się na niedobory

Na razie nie ma jeszcze prawdziwego niedoboru kawy, ale duże firmy kawowe już się na niego przygotowują. Z raportów rocznych między innymi Nestlé i JDE Peet, właściciela Douwe Egberts, wynika, że kupują znacznie więcej ziaren kawy, niż potrzebują, na wypadek dalszego wzrostu cen lub wyczerpania zapasów.

Mera spodziewa się, że koniec kryzysu związanego z koronawirusem, któremu prawdopodobnie będzie towarzyszyć rozwiązanie problemów logistycznych, zapoczątkuje pierwszą obniżkę cen. Przewiduje jednak, że w nadchodzących miesiącach ceny nadal będą gwałtownie rosnąć.

Nie wpłynie to jednak znacząco na konsumpcję. „Ludzie zawsze będą pić kawę i będą gotowi za nią płacić, więc sprzedaż nie załamie się od razu” – powiedział analityk.

Fińscy naukowcy przygotowują kawę w laboratorium

Za kilka lat nasza kawa może być więc droższa i mniej smaczna. Być może istnieje jednak rozwiązanie. Fińscy naukowcy znaleźli sposób na produkcję kawy przez połączenie tkanki z ziaren kawy ze składnikami odżywczymi. Według badaczy efekt końcowy jest niemal identyczny jak prawdziwa kawa.

Jeśli okaże się, że kawę rzeczywiście można produkować w laboratorium, mniej ziaren będzie trzeba transportować na duże odległości. To z kolei może obniżyć ceny.