Cafendo

3 października 2021 ·

Kawa z Konga

Kawa z Konga

Demokratyczna Republika Konga to kraj pełen sprzeczności. Choć pod względem zasobów jest najbogatszym krajem Afryki, należy też do najbiedniejszych pod względem ekonomicznym. Jak to możliwe? Odpowiedź jest prosta: trwające od wielu lat wojny domowe, które ogarnęły kraj, mocno odbiły się na gospodarce i doprowadziły ją do trudnej sytuacji. Mimo to mieszkańcy z oddaniem wykonują swoją pracę, a dzięki wsparciu dużych firm, takich jak Starbucks, które dostrzegają jakość ich pracy i wspierają rozwój infrastruktury oraz działalności, każdego dnia zbliżają się o krok do przywrócenia równowagi w swoim kraju — we wszystkich aspektach życia.

Zrozumieć okoliczności

Regiony, w których uprawia się kawę, znajdują się we wschodniej części kraju. Niestety to właśnie tam po raz pierwszy wybuchły wojny domowe w czasach kolonialnych, całkowicie odmieniając życie milionów ludzi i wpływając na produkcję kawy. 

W tych okolicznościach mieszkańcy musieli zacząć sprzedawać zebrane ziarna w surowej postaci sąsiednim krajom, gdzie poddawano je obróbce, ponieważ w Kongu nie było już takiej możliwości. Proces ten nie tylko oznaczał ogromne straty gospodarcze, ale także zagrażał życiu sprzedawców: aby sfinalizować transakcje, musieli odbywać dwudniową podróż niestabilnym czółnem aż do Rwandy.

Na szczęście kilka międzynarodowych firm dystrybucyjnych i partnerów uznało, że może wprowadzić zmiany na rzecz mieszkańców Konga. Stworzyli bardziej niezawodny, a zarazem bezpieczniejszy model handlu, oparty na lokalnych spółdzielniach kawowych. Ich powstanie zwiększyło też efektywność: producenci nie musieli już działać w pojedynkę, mogli się zrzeszać i tworzyć stabilne warunki dla wszystkich.

Gdy wyższa efektywność operacyjna idzie w parze z lepszą jakością kawy, rośnie popyt, a wraz z nim dochody mieszkańców. Ma to ogromne znaczenie, bo lokalne społeczności mogą teraz zapewnić dzieciom edukację i pozwolić sobie na opiekę medyczną. Mimo to wciąż brakuje dostępu do wielu innych podstawowych usług, ale wierzymy, że każdy krok ma znaczenie i że mieszkańcy Konga, powoli, lecz konsekwentnie, zaczną wieść lepsze życie.

A co z kawą?

Istnieje ważny powód, dla którego kawa ma tak duże znaczenie. Uprawia się tam wiele jej odmian, ale na szczególną uwagę zasługują Robusta i Arabica oraz ich najlepsze cechy. Wielu inwestorów przyjeżdża z daleka, by spróbować kawy i ocenić jakość ziaren. Zawsze wyjeżdżają mile zaskoczeni i usatysfakcjonowani. 

Robusta to rzadziej spotykany na rynku rodzaj kawy, choć jej uprawa nie jest kosztowna, a drzewa są dość odporne na choroby. Mimo to sama kawa nie dorównuje jakością Arabice i jest wykorzystywana głównie do mieszanek kawy rozpuszczalnej. Uprawia się ją w północno-wschodniej części Konga, w miejscach takich jak Isiro, Ubangi, Uele, Kasai czy Bas-Congo.

Uprawa Arabiki jest z kolei droższa, a rośliny są bardziej podatne na choroby. Ryzyko jest warte podjęcia, gdy weźmie się pod uwagę intensywne, a zarazem łagodne smaki tej kawy oraz jej umiarkowaną zawartość kofeiny. W porównaniu z Robustą uprawia się ją na wyżej położonych terenach, takich jak Kivu i Ituri. Arabica stanowi też jedną piątą całkowitej produkcji kawy w Kongu.

Jak możesz się już domyślać, wszelkie wysiłki, by utrzymać przemysł kawowy przy życiu, są warte zachodu — zwłaszcza ze względu na jakość, jaką może zaoferować.

Podsumowując, historia Konga może być wstrząsająca, ale trzeba przyznać, że choć porusza, współczucie nie jest jedynym powodem, dla którego warto cieszyć się tą kawą — i nie powinno nim być. Pasję mieszkańców można wyczuć w każdym ziarnie, które trafia do filiżanki, a to właśnie ona zapewnia im trwałe miejsce w branży. Możliwość wsparcia lokalnej społeczności przez wybór tego rodzaju kawy, którą znajdziesz na specjalistycznych platformach takich jak Cafendo czy CoffeeHunter, to po prostu dodatkowy atut.